
7 grudnia 2009 r. w Warszawie odbyła się konferencja „Varsovia Creativa”, zorganizowana przez Miasto Stołeczne Warszawę, w ramach prowadzonego projektu pod nazwą Punkt Informacyjny EUROPE DIRECT – Warszawa, współfinansowanego ze środków Komisji Europejskich.
Konferencja odbyła się przy współpracy merytorycznej Edwina Bendyka (Ośrodek Badań nad Przyszłością Collegium Civitas, tygodnik „Polityka”) oraz przy współpracy Biura Funduszy Europejskich Urzędu m.st. Warszawy, Biura Edukacji Urzędu m.st. Warszawy oraz Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. przygotowań m.st. Warszawy do uzyskania tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Konferencja odbywała się pod honorowym patronatem Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji 2009.
Uczestnikami konferencji byli przedstawiciele organizacji pozarządowych, obszaru kultury, środowiska naukowego, przedsiębiorcy, studenci, działacze społeczni, mieszkańcy Warszawy zainteresowani perspektywami rozwoju stolicy, przedstawiciele Urzędu m.st. Warszawy. W konferencji wzięło udział 101 osób.
Moderatorem konferencji był Pan Edwin Bendyk (Ośrodek Badań nad Przyszłością Collegium Civitas, tygodnik „Polityka”).
Ponadto, w konferencji uczestniczyli w roli prelegentów:
Głównym celem konferencji było rozpoczęcie interdyscyplinarnej i międzyśrodowiskowej dyskusji na temat Warszawy jako przestrzeni kreatywności i innowacyjności. Miała ona odpowiedzieć na pytania:
Pytania te uszczegóławiały problematykę naszkicowaną w założeniach przedsięwzięcia:
Warszawa to miasto gdzie nie brakuje ludzi, miejsc i procesów, które można opatrzyć etykietą „kreatywności”. Wyraża się w nich twórcza energia życia mieszkańców wszystkich pokoleń, „starych warszawiaków”, pamiętających jeszcze stolicę przedwojenną i kolejnych generacji fal migracyjnych, ludzi którzy przybywali i przybywają z Polski, a także coraz częściej i spoza niej, by w Warszawie zapuścić korzenie lub by zrealizować ważny życiowy projekt: ukończyć studia, rozwinąć przedsiębiorstwo, podjąć karierę naukową lub artystyczną.
Kreatywność i oparta na niej innowacyjność stanowią wielki kapitał Warszawy. Stolica jest najważniejszym ośrodkiem kulturalnym, naukowym i edukacyjnym Polski, funkcjonującym bez kompleksów w europejskich i globalnych sieciach współpracy intelektualnej. Czy jednak kapitał ten jest w pełni wykorzystywany jako rozwojowa szansa Warszawy? Czy aktywność instytucji kulturalnych i naukowych, czy bogactwo szkół i uczelni wyższych przekłada się na rozwój nowoczesnych przemysłów kreatywnych zdolnych konkurować w wymiarze międzynarodowym? Jak zmienia się życie mieszkańców Warszawy, czy miasto to jest dobrym miejscem do życia i rozwoju? Czy jest przestrzenią przyjazną różnorodności, otwartą na innowacyjne eksperymenty artystów, uczonych, przedsiębiorców?
Czym jest Warszawa? Kim jest Warszawa? Wielością projektów różnej skali, od prywatnej i rodzinnej po makrospołeczną realizowanych przez uczestników coraz bardziej zindywidualizowanego i mobilnego społeczeństwa? Przestrzenią przepływów, w której strumienie twórczej energii przecinają się, a skutkiem tych przecięć jest zarówno synergia, jak i napięcie, spór mogące prowadzić do trudnych konfliktów w których ujawnia się głębszy antagonizm między tym co prywatne, a tym co publiczne; między tym co społeczne, a tym co komercyjne? I jaką przestrzenią jest Warszawa? Jak reaguje na zachodzące w niej kreatywne procesy? Czy sztywną siłą swej kamiennej struktury i sztywnych jak kamień instytucji stawia opór energii życia, czy też jest przestrzenią inteligentną, adaptacyjną i elastyczną, antycypującą zmianę i nadążającą w twórczy sposób za twórczą energią coraz bardziej zróżnicowanej wielości swych mieszkańców? No właśnie, czy Warszawa, miasto kreatywnych mieszkańców jest przestrzenią twórczą, czy też może przestrzenią która wyzwala kreatywny potencjał jako wyraz oporu, sprzeciwu, buntu? Czym jest twórcza Warszawa, czy wielością projektów, których nie można zredukować do wspólnego kodu, czy też może istnieje jakiś wspólny kod, rodzaj DNA leżącego u podstaw wszystkich twórczych procesów zachodzących w społecznej przestrzeni miasta?
Odpowiedź na te pytania jest potrzebna, by władze miasta mogły podejmować skuteczne działania i polityki wspierające rozwój Warszawy - europejskiej metropolii o europejskich aspiracjach. Jakimi instrumentami jednak dysponuje Ratusz? Z jakimi wyzwaniami się musi mierzyć?
Przebieg konferencji: kolejne wystąpienia, jak również dyskusja z udziałem prelegentów i uczestników potwierdziły zasadność projektu i otworzyły pole do dalszych poszukiwań.
Poniżej najważniejsze wnioski:
Podstawowe definicje:
Hasła kreatywności i innowacyjności funkcjonują już bez przeszkód w codziennym dialogu mieszkańców stolicy. Są to jednak pojęcia wieloznaczne i brakuje słownika, który by ułatwiał porozumienie. Czym jest kreatywność: czy dotyczy głównie jednostek, czy jest cechą społeczną? Czy kreatywnością mogą być obdarzone instytucje? Czy kreatywność ogranicza się głównie do sfery kultury? Czy innowacyjność polega głównie na transferze wyników badań naukowych do sfery gospodarczej? Uporządkowanie terminologii jest pierwszym zadaniem dotyczącym kreatywności i innowacyjności oraz zjawisk pochodnych, takich jak twórcza gospodarka, klasa twórcza, przemysły kreatywne. Ponadto, jest pilnym zadaniem by oczyścić przestrzeń komunikacji wewnątrzmiejskiej, a także komunikację zewnętrzną ze zjawiska, które w filozofii wiedzy określa się „przeszkodami epistemologicznymi”. Niejednoznaczność definicji, różne ich rozumienie powoduje, że niby wszyscy mówią o tym samym, mając jednak zupełnie co innego na myśli, mówią o różnych sprawach, zamiast do porozumienia dochodzą więc często do konfliktów.
Dobrym przykładem z konferencyjnej dyskusji była różnica w ocenie niektórych wydarzeń kulturalnych animowanych przy pomocy władz miasta. Wielkie imprezy festiwalowe są spektakularnymi wydarzeniami angażującymi dużą liczbę twórców i odbiorców. Czy jednak maja wiele wspólnego z kreatywnością i innowacyjnością? Czy optymalnie angażują środki miasta? Ocena zależy nie tylko od punktu widzenia, lecz także od przestrzeni semantycznej, w jakiej ta ocena odbywa się.
Warszawski słownik kreatywności i innowacyjności powinien powstać jako jedno z pierwszych zadań podczas programowania dalszej debaty.
Warszawska przestrzeń:
Teorie i praktyki rozwoju w oparciu o innowacyjność i kreatywność pokazują, jakimi cechami powinny charakteryzować się wielkomiejskie ośrodki metropolitalne by maksymalizować szanse rozwojowe. Jednym z nich jest jakość przestrzeni miejskiej jako wielowymiarowej przestrzeni społecznej, gospodarczej, kulturalnej i politycznej. W jakim stopniu możliwość oddziaływania na tę przestrzeń ze strony władz miasta i mieszkańców zdeterminowana jest czynnikami zewnętrznymi, jak np. prawem krajowym? W jakim stopniu Warszawa może samodzielnie kształtować swoją przestrzeń, optymalizując jej rozwój? Czy ustalone są parametry optymalizacji, czy są one raczej wynikiem bezładnej gry interesów determinowanych siłą zazwyczaj finansowych argumentów?
Pytania o warszawską przestrzeń mają charakter kluczowy dla rozwoju opartego na innowacyjności i kreatywności. Kreatywność i innowacyjność kwitną bowiem w przestrzeni sprzyjającej komunikacji, spotkaniom, wymianie i przepływowi idei w bogatym, wielokulturowym i otwartym środowisku. Istnieją poważne wątpliwości, czy warszawska przestrzeń obecnie sprzyja w efektywny sposób twórczej komunikacji. Chaos urbanizacyjny, niskie standardy estetyczne, destrukcja przestrzeni publicznej raczej nie służą rozwojowi potencjału kreatywnego i innowacyjnego.
Jakie jednak wnioski wyciągnąć z tych zarzutów? Czy należy za wszelką cenę dążyć do „europeizacji” warszawskiej przestrzeni? A może właśnie niekwestionowana przez wszystkich erupcja różnych form działań kreatywnych i innowacyjnych jest po części wywołana „walką z przestrzenią”? Freedom Is Untidy, jak mawiają Amerykanie. Wolność jest z definicji chaotyczna, a to wolność wyrażająca się również w chaosie rozwoju przestrzeni jest czynnikiem sprzyjającym kreatywności i innowacyjności.
Nie powinniśmy zatem w Warszawie ślepo kopiować, naśladować, lecz szukać własnej równowagi między chaosem a planem. Sukces odnoszą te metropolie, które znajdą oryginalną, optymalną dla siebie równowagę i model rozwoju miejskiej przestrzeni. Określenie tej równowagi wymaga umiejętnej debaty, w której odcedzać się będzie banały od istotnych odkryć. Należy skorzystać ze wszystkich doświadczeń, również z wiedzy o rozwoju miasta w ostatnich dwóch dekadach, a także z okresu międzywojennego. Dlaczego jedynym kresem, kiedy miasto miało coś w rodzaju rynku był czas początku lat 90. XX wieku, kiedy na Placu Defilad rządziły „szczęki”? Estetyczny koszmar nie przeszkadzał jednak erupcji przedsiębiorczości, a pusta i wroga komunikacji przestrzeń wokół PKiN tętniła życiem.
Warszawska wyobraźnia:
Wizja przestrzeni musi być pochodną wyobrażeń Warszawy i jej mieszkańców o samych sobie. Jakimi symbolami żyjemy? Co nas napędza do pracy, tworzenia, podejmowania wyzwań? Historia? A jeśli tak, to jakie jej fragmenty? Przyszłość? Jakie mity i miejskie legendy pracują w codziennej komunikacji? Jak rozkładają się emocje, jaka jest symboliczna geografia miasta? Jakimi językami mówimy, czy można te języki odnaleźć w literaturze? Czy bliższa jest nam Warszawa Wiecha, czy może Tyrmanda, a może Konwickiego lub Stasiuka?
Zbadanie warszawskiej przestrzeni wyobraźni jest kluczem do sformułowania wizji zarządzania przestrzenią metropolii. Jeśli wyobraźnią warszawiaków rządzi wrażliwość kosmopolityczna, otwarta to wówczas wydaje się, że nie ma co promować przedsięwzięć odwołujących się mocno do kodów mieszczańskich i narodowych, próbujących odtworzyć martwe historyczne mity. To jednak musimy zbadać, by wiedzieć jak w odpowiedzi na żywą wyobraźnię warszawiaków oddziaływać na przestrzeń miasta, by sprzyjała właściwej dla kreatywności i innowacji ruchliwości, komunikacji i pobudzała spontaniczne działania wyrażające się w inicjatywach o charakterze biznesowym, kulturowym, społecznym.
Warszawskie zasoby:
Wiemy już dużo o warszawskich zasobach dla kreatywności i innowacyjności, choć ciągle też brakuje precyzyjnych statystyk odzwierciedlających stan rozwoju przemysłów kreatywnych czy przedsiębiorczości społecznej. Na pewno potrzeba zwiększyć intensywność poszukiwań i tworzenia warszawskiej samowiedzy, Warszawa musi poznać samą siebie. Nie wystarczą jednak do tego same statystyki, nie wystarczy upajać się świadomością, że Warszawa skupia 40 proc. zasobów polskiej nauki, podobny jest statystyczny obraz życia kulturalnego. Statystyka jest ważna, jeszcze ważniejsza jest identyfikacja ukrytych za nimi procesów. Identyfikacja taka wymaga stosowania nowych, subtelnych metod poznawczych, nowych instrumentów budowania miejskiej samowiedzy (doskonałym przykładem jest inicjatywa telefonu 311 podjęta w Stanach Zjednoczonych przez Michaela Bloomberga, burmistrza Nowego Jorku, a dziś kopiowana we wszystkich metropoliach USA). Rozwój oparty na innowacyjności i kreatywności wymaga kreatywnego i innowacyjnego podejścia do zarządzania prorozwojowymi zasobami, w ich materialnym i niematerialnym wymiarze.
Podobne efekty można osiągać inwestycjami fizycznymi i mobilizacją kapitału społecznego. Vivek Kundra, dziś Chief Technology Officer USA w czasie gdy zarządzał systemami informacyjnymi Dystryktu Columbia zamiast inwestować w sprzęt informatyczny, otworzył publiczne zasoby danych i zaprosił do obywateli, by w oparciu o te dane tworzyli własne rozwiązania i usługi ułatwiające życie w Waszyngtonie (inicjatywa AppsforDemocracy).
W rezultacie praktycznie za darmo powstały aplikacje warte miliony dolarów, kapitał społeczny zastąpił kapitał fizyczny.
Tego właśnie rodzaju inwentaryzacji zasobów potrzebuje Warszawa. Czym dysponujemy obok czynników rozwoju, jakie widać od razu w statystykach. Jakie jeszcze kapitały drzemią ukryte w procesach społecznych, w repozytoriach traktowanych jako kosztowna zawada (np. zasoby informacji publicznej lub niezadowolenie społeczne wynikające z kiepskiego zarządzania przestrzenią miejską).
Warszawska strategia:
Rozwój oparty na kreatywności i innowacyjności wymaga nie tylko wiedzy o prorozwojowych zasobach, wymaga także dobrej strategii. Musi ona m.in. zidentyfikować kluczowe czynniki rozwoju, na które warszawa może oddziaływać bezpośrednio i takie, na które wpływu nie ma lub ma wpływa bardzo ograniczony. Z rozpoznania tych czynników wynika dobór instrumentów i strategia polegająca na umiejętnym łączeniu modyfikacji środowiska strategicznego z adaptacją do tych jego cech, które znajdują się poza zasięgiem bezpośredniego oddziaływania. Strategia promująca rozwój w oparciu o kreatywność i innowacje sama musi być kreatywna i innowacyjna.
Podsumowanie:
Konferencja pt. „Varsovia Creativa” spełniła swoje zadanie otwierając debatę. Potwierdziła intuicje, że mało jeszcze wiemy o warszawskich zasobach dla rozwoju opartego na twórczości i kreatywności. Wiemy z pewnością, że miasto takimi zasobami dysponuje, ciągle jednak nie wiemy jeszcze jak je mobilizować, jakich instrumentów używać. To ciekawy lecz także potencjalnie niebezpieczny moment, jak wykazała dyskusja. Grozi nam bowiem, że zafascynowani symptomami (eksplozja aktywności organizacji sektora pozarządowego) wyciągniemy nieadekwatne wnioski, a tym samym zastosujemy nieodpowiednie instrumenty oddziaływania.
Konferencja ujawniła jednak, mimo wyraźnych różnic w interpretacji różnych zjawisk zachodzących w Warszawie i oceny działań głównych warszawskich aktorów (władze miasta, instytucje kultury, nauki, edukacji, organizacji pozarządowych) otwartość wszystkich interesariuszy na współpracę w poszukiwaniu rozwiązań dla Warszawy. Ujawniły się spory, nie antagonizmy. Padły deklaracje gotowości do dalszej pracy.
Poniżej kilka sugestii dotyczących programowania dalszych działań oraz postulaty merytoryczne:
Wychodząc z powyższych przesłanek propozycją jest, aby w kolejnych działaniach podjąć następujące zagadnienia:
Założenie główne towarzyszące programowi: przedsięwzięcia mają mieć charakter interdyscyplinarny i wielośrodowiskowy, tak by służyły zarówno produkcji wiedzy, jak i relacji między interesariuszami.